kinowe zaległości

Filmowe zaległości – Listopad 2014

Hej!

Ostatnio stwierdziłem w sobie pewne ograniczenie. Jeśli poznaliście powód, dla którego bloga założyłem, to jest ono dla Was znajome. Otóż czuję się trochę zamknięty i spięty w swoich formach. Zwykle gdy chciałem powiedzieć coś więcej o danym filmie, polecić go komuś czy zwyczajnie zbesztać – robiłem recenzję wideo na kanał na YouTube.  Z czasem jednak poszerzyłem swoje zainteresowania i kino coraz bardziej mnie fascynowało. Chciałem gdzieś to wyrazić, tak więc powstał blog, czyli miejsce, w którym mogę zwyczajnie napisać co sądzę, jednak mniejszym kosztem czasu niż przy wideo recenzji. Wyszedłem bowiem z założenia, że niektóre filmy po prostu nie są tego poświęcenia warte, przynajmniej dla mnie. Takim cudem zacząłem tu umieszczać pełne recenzję, ale znów zaczęło mnie to ograniczać. Co miesiąc więc będę na stronie publikować cykl Filmowe Zaległości. Będą tu zebrane wszystkie filmy które obejrzałem w danym miesiącu z którymi chcę się podzielić, jednak nie koniecznie są to obrazy o których chciałbym się rozpisywać. Jeśli mnie znacie, to wiece też, że oceny będą raczej pozytywne. Nie zależy to (mam nadzieję) od mojego sflaczałego gustu, po prostu nie lubię pisać o filmach, których nie lubię i które mnie w jakiś sposób zdenerwowały – ten czas lepiej poświęcić na obrazy warte uwagi. Nie przedłużając więc już, oto filmy, którymi chciałbym się w Listopadzie 2014 podzielić!

(więcej…)

Reklamy