filmowe zaległości

Filmowe Zaległości – luty 2015

Układ dzisiejszego wpisu różni się nieco od tego znanego z poprzednich moich tekstów z cyklu. Powód jest bardzo prosty – w tym miesiącu widziałem po prostu „łolabogą” (czyt. bardzo dużo) liczbę filmów, w tym wiele wartościowych, o których chciałbym napisać chociażby kilka zdań. Dlatego właśnie w pierwszej części tekstu znajdziecie standardowe już dla mojej małej antologii (hehe) akapitowe podsumowania seansów, w drugiej części natomiast umieszczę kilka obrazów, o których, z jakiegoś powodu, chciałbym napisać trochę mniej. Nie przedłużając – zaczynajmy!

(więcej…)

Reklamy

Filmowe Zaległości – styczeń 2015

2MCRjv8k8vkPHnrZGXOYoGmcwTGFala Zbrodni (1985)

Scenariusz: Bracia Coen. Reżyseria: Sam Raimi. Jak widać wielkie czcionki na pudełku DVD na tyle dobrze uwydatniały ten niecodzienny co-operation specyficznych legend kina, że dostałem Falę Zbrodni w moje łapy. Co prawda pośrednio, bo film otrzymałem od przyjaciela – sam zwykle w koszach z tanimi filmami w Tesco nie grzebię (ale się poprawię!). Czy wspólne dzieło reżysera Martwego Zła i twórców Fargo (duet co najmniej intrygujący) ma w sobie tę kinową magię, która jest w stanie zmienić taki stan rzeczy? Szczerze, to nie – Crime Wave nie należy raczej do mojego kanonu kina. Wielu ludziom może przypaść jednak do gustu, bo czego tu nie ma! Szalona fabuła? Jest. Praktyczne efekty specjalne? Check. Świetny slapstick oraz niekończąca się mania czarnego humoru? Mhm. Wszystko to jest podrasowane sprawnym warsztatem reżyserskim Raimiego, który, na domiar odjechania, postanowił jeszcze zabawić się narracją i chronologią. Opowiada on bowiem historię z perspektywy niesprawiedliwie skazanego (jak sam twierdzi) człowieka, właśnie usadzanego na krześle elektrycznym. Dosłownie. Pomimo lekkiego znużenia, które dopadło mnie przy okazji dość męczącego, w pewnym momencie, infantylnego humoru (zamierzonego), to Crime Wave wypada mi polecić. Jak twierdziłem, obraz jest nie w moim typie, jednak końcowy pościg samochodowy rozłożył mnie na łopatki.

Ocena: 6-/10

(więcej…)

Filmowe Zaległości – grudzień 2014

posterlaboldboy_3Oldboy (2003)

Kultowy już film Chan-Wook Parka obejrzałem na początku grudnia, lecz dopiero dzisiaj, czyli już jakiś czas po Sylwestrze, udało mi się przysiąść i o nim napisać. Dlaczego tak się stało? Gdyż mamy tu do czynienia z jedną z najlepiej utkanych filmowych intryg, jakie dane było mi oglądać na ekranie. Od pierwszych chwil Oldboy mnie interesuje – głównie specyficzną stylistyką, ale także zajmującą zagadką. Co prawda, jest ona prowadzona dość spokojnym tempem przez jakieś 3/4 filmu, ale gdy dowiemy się, co tak naprawdę stało za tym, że Dae-su siedział w swoistym więzieniu te 15 lat, będziemy zszokowani i rozdarci. Zwłaszcza, że wcześniej zaangażowaliśmy się emocjonalnie w historię – scenariusz jest bardzo solidny, a aktorzy są prowadzeni niezwykle naturalnie (Min-sik Choi w głównej roli to niekończący się pokaz imponujących umiejętności). Długo bym jeszcze o tym pisał, ale się powstrzymam. Dlaczego? Gdyż podszedłem do tego filmu z nikłą świadomością tego, co dostanę, i sądzę, że ta strategia zapewni Wam wyśmienity seans. Poczujecie świeżość i oryginalność oraz wciągniecie się w historię, która po zakończeniu filmu zakorzeni Wam się w głowach na długo. Taki powinien być prawdziwy thriller.

Ocena: 8/10

(więcej…)